piątek, 13 listopada 2009

Z pewnością bym skłamała, gdybym napisała, że u mnie po staremu. Bo tak nie jest. Wiele zmian, nowych rzeczy. Z najważniejszych to minęły dwa lata od kiedy jesteśmy razem z Karolem. Dokładnie 9.11.09. Kiedy to minęło?:>

Nowa kuchnia już prawie zamontowana. Ino w poniedziałek mają dojechać blaty i wtedy pochwale wam się moją cudną kuchnią:D Tzn moją i Karola:) Jest prawie taka, jak sobie wymarzyłam. No może nie do końca, bo moje marzenie jest zupełnie inne... Ale to kiedy indziej.

Co dalej... Beatles jest chora. W wtorek pojechaliśmy z Karolem do Pińczowa na drobny zabieg korekcji trzeciej powieki. Wróciliśmy z zmętnieniem rogówki, grudkami na źrenicy, oczopląsem i ryzykiem ślepoty. Nie jest to fajne uczucie, gdy Twój ukochany i wymarzony piesek choruje. A ty nic nie możesz zrobić prócz modlenia się by lekarze jej pomogli:/ Póki co jednak się nie załamuje i jestem dobrej myśli. Bo jak takie słodkie cudeńko może nie wyleczyć się?:>



A ja? Ja tęsknie za przyjaźnią...