niedziela, 13 września 2009

Duma:)

Nie wspominałam o moich planach i zamiarach na najbliższe dni, ale właśnie w czwartek wyjechałam na Szafarnie. Dziś wróciłam. Powód wyjazdu? Zawody w Głęboczku. Co by nie było, ja nie startowałam. Dla wyjaśnienia: z sportu wycofałam się już na samym początku "kariery". Nie ważny jest powód. Tzn dla mnie był on ważny, dla innych nie koniecznie. Zwłaszcza, że mój koń (prezent urodzinowy, spełnienie marzeń z dzieciństwa:) ) jest naprawdę zdolnym koniem o predyspozycjach skokowych, co udowodnił właśnie w ten weekend. Ale o tym zaraz.

Tak więc spędziłam 4 cudowne dni w Szafarni z czego 3 wieczory przepiłam i naprawdę zszokowały mnie ilości jakie pochłonęłam. Doprawdy, jako osoba raczej drobnej budowy nie myślałam, że dorównam Grzesiowi, który jest czterokrotnie większy ode mnie;p

Ale nie tylko piłam;p Byłam też na zawodach w Głęboczku na których startowały dwie cudowne istotki, dwa powody do mojej dumy. Po pierwsze Iks, mój koń, najcudowniejszy najwspanialszy! Po drugie Aga, zwana Grzybkiem, moja podopieczna, pierwsza wytrenowana, w pewnym stopniu prze zemnie a w pewnym przez Waldka, zawodniczka startująca na zawodach. Nie ukrywam, że popłakałam się z wzruszenia po zakończonych przejazdach. Że ścisk żołądka był tak silny, że nawet ukochane kanapki z smalcem nie mogłam przełknąć. A stres wywoływał we mnie drgania nóg. Ale to nie ważne:) Ważne jest to, że im się udało i że jestem z nich dumna!

Zdjęcia sponsoruje Magda mojego brata;)

Wypakowywanie;)


Dumna Pani i jej rumak:)




Skaczący Grzyb i Iks:)



1 komentarz:

  1. ohy, ahy^ :D
    i taks zkoda, że nic z iksem nei zdobyśmy.;d
    ale kocham go nad zycie. <3 Ciebie też, trenerze. :*

    OdpowiedzUsuń