sobota, 30 maja 2009

Czuję się wypłukana z wszystkich emocji i całej radości życia. Nawet płacz nie przynosi ulgi, ani wykrzyczenie najgłośniej jak się da smutnych wersów pięknej piosenki Incubus'a "Southern Girl"... Nie mam nawet ochoty wrzucać tu jakichkolwiek zdjęć, choć i tak to uczynię... Czekam tylko na weekend i Szafarnie. I później znów z Nim.







tak, zdjęcia w kolorze...

2 komentarze:

  1. 2 i ostatnie ma coś w sobie. Ostatnie jest fajne przez swoją prostote, kolory, światło latarni, ale dlaczego podoba mi się 2 nie jestem w stanie wytłumaczyć. Ot taka zwykła zabawa głębią w niezłym świetle i z widokiem na miasto, a jednak coś w tym zdjeciu jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lepiej ze jak nie upał no to śniezyca i malo trzeźwego z krupówek misia?;> i nie prawda że w kolorze pikne sa?patrz patrz a co to różowe?...głóg!;):*

    OdpowiedzUsuń